wtorek, 9 kwietnia 2013

wsia moja ukochana!

uff , nareszcie jesteśmy u nas na wsi :)
troche włóczyłam się po szpitalach, troche po swojej uczelni :)

cóz się zmieniło przez ten czas gdy nie pisałam do Was kochani :
- dowiedziałam się że nie lubię szpitala na Banacha, tamtejszej kliniki onkologii, pana onkologa u którego byłam na wizycie, krótkiej wizyty u niego po której dostaje skierowanie do szpitala na cito oraz perspektywy wycięcia mi całego jelita grubego - a fe!
- lubie natomiast : oddział chirurgiczno-onkologiczny w szpitalu na Szaserów, Amazonki które tam można spotkac i pogadać oraz panią radiolog która stwierdza że 'mam zajebiste cycki" i wogóle nic się w nich nie dzieje, że prolaktyna i żebym poszłą do endokrynologa :)
- lubie także : poradnię na Strusiej i "ciotki" które mają mnie tam pod swoją opieką :P
(ps ME informuję iż nie bede jednak na Strusiej w środe :/)

co w związku z tym wyniknęło :
- uciekłam z Banacha ... :P
- ja rozumiem że jest kryzys ale swoich flaków nie oddam!
- teraz niech mnie lecza już tylko szamani i dr "Siczka " i ciotki ze Strusiej :) ( ps MO - działaj )
- rozkład jazdy jest już nieaktualny
- czekam grzecznie na gastroskopię i kolonoskopię

ściskam Wam mocno !

Papatki :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz