poniedziałek, 15 kwietnia 2013

bladoróżowe

Nic ciekawego się nie dzieje.
Serio :)
Coś mnie tam z lewej strony pobolewa,
leki 'białe oraz śmierdzące', te od dr Siczki chyba zaczęły działać jednak ...
hmm ... w związku ze związkiem coby zneutralizować troche ich działanie muszę brać wieczorem "dwie rożowe' tabletki...
żeby mój brzuch nie pękł jak balonik :/

We wtorek, 23 kwietnia bedą mi grzebać rurką w zołądku :O
Już mnie mdli :/

Papatki :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz